[Wstecz]Uzbrojenie - AnglachelAnglachel - miecz o dwóch imionach
"W tym mieczu jest złośiwość, nie pokocha
ręki, która będzie nim władała, i niedługo
pozostanie w jej służbie"
Jak wiadomo elfy nazywane sindarami(czyli szare) posiadały dwa wielkie miecze stworzone przez Eola, który był Telerim. Ich nazwy to Anglachel i Anguirel. Miecze były o tyle wyjątkowe i jedyne, że zostały wykonane z Galvornu. Był to czarny, lśniący metal, wynaleziony przez Eola, był także kowalny, lecz twardy jak stal. Nasza historia jednak dotyczy tylko miecza o nazwie Anglachel...
Historia rozpoczyna się kiedy to pewnego dnia Eol(nazywany mrocznym elfem) znajduje kawałek rozżarzonego metalu(który prawdopodobnie spadł z niebios) i nazwał go Galvornem. Wykuty z niego miecz Anglachel musiał jednak oddać królowi Doriathu (Thingolowi) jako daninę
Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki w zamian za zamieszkanie w Nan Elmoth. Miecz trafił do bogatej zbrojowni Elwego, a następnie wziął go Beleg Kuthalion(Mistrz Łuku)jako oręż, ponieważ wyruszał na drugie już poszukiwanie Turina. Wtedy nie wiedział, że miecz zawiera w sobie przewrotność mrocznego elfa, jednak wkrótce miał się o tym przekonać....
Beleg po długiej tułaczce odnalazł Turina porwanego przez orków i zaczął go uwalniać z krępujących pęt, jednak los był silniejszy...Turin biorąc Belega(swojego dawnego przyjaciela)za wroga wyrwał mu Anglachela i zabił go. Teraz Anglachel należał do Turina.
Wiele dobrego dokonał ów człowiek tak że w końcu zyskał przydomek "Czarny miecz".
Tutaj kończy się historia miecza zwanego Anglachel "żelazny płomień" a zaczyna się historia Gurthanga, na nowo przekutego Anglachela przez Turina.
Teraz miecz osłaniał ludzi pochodzących z rodu Halethy do których przystał Turin. Jednak spokój, który zawsze był obecny w tych stronach został zachwiany przez pojawienie się najokrutniejszego ze smoków i najpodlejszego z nich - przez Glaurunga. Turin dzielnie stawił mu czoła i stało się tak, że z pomocą swojego miecza(Gurthanga) pokonał go. Los chciał inaczej...
Zrozumiawszy przewrotność i kłamstwa jakimi obarczał go Morgoth Turin rzucił się na swój miecz, a ten pękając zakończył żywot ich obojgu dając śmierć szybką jego właścicielowi...
Nie ulega wątpliwości, że miecz został obdarzony świadomością i przewrotnością jego twórcy...Szczątki miecza zostały złożone obok ciała Turina. Tak kończy się historia miecza o "dwóch imionach"...
"(...)Tak, wypiję twoją krew, żeby zapomnieć
o smaku krwi Belega, mojego pana(...)
Zabiję cię szybko..." edytowano: mozejko 2005-11-21 21:23:38 dalej>> Czytaj dalej strony: 1 dworf_oin 2004-12-30 [Wstecz] [Strona główna]
 | Zobacz strony: 1 | 2010-09-08 12:22:19 WOW(666) Brat G:
To byla reklama
| 2005-11-25 19:25:57 Strażnik wieży(13) kesseg: Mnie tam się podoba i nic do stylu nie mam. Żałuję wręcz, że tekst taki krótki, ale cóż... siła wyższa.
| 2006-04-07 00:50:07 Wędrowiec(1) lesnamarta: Tresc niezbyt ciekawa, napisana jakby na kolanie, sorry ale niezbyt udana, mimo wszystko pozdrawiam
| 2006-04-13 09:36:39 Nowicjusz(2) tiamath: Wredy ten mieczyk. A tekst nie za długi, ale mi się podoba.
| 2006-05-20 09:32:35 Wędrowiec(0) nosferatu: może być ale nastębnym razem się postaraj
| 2006-06-05 14:16:01 Wędrowiec(0) feanor: Anglachel.Niestety nim zabito Belega, on skaleczył turina w w nogę oraz na niego rzucił się turin syn Hurina.
Spełniła sie przepowidnia Meliany.
| 2006-08-02 11:12:47 Wędrowiec(0) guardian: Super zwięzle i fajnie podziwiam ;P TON jest fajny greeder czego ty sie czepiasz???
| 2007-03-05 09:38:13 Bard(1) antonidas: Jakich dwóch imionach??
| 2009-05-02 09:02:24 Wędrowiec(0) finlaurin: Rządny krwi, lecz litościwy - " Zabiję cię szybko..."
Już się czuje luźniej...
| Zobacz strony: 1 | |
[Wstecz] [Strona główna]
|