Błądząc
w poszukiwaniu słońca,
trafiam,
na ślady ludzkich słabości..
radioaktywny opad..
na udręczonej,
i płaczącej..
krwawymi łzami..
zmęczonej człowiekiem..
ziemi, której rozpaczliwe,
bezustanne wołanie..
niesie się,
szerokim echem..
w nieskończoności...
wszechświata.
Im częściej czytam Twoje wiersze tym bardziej uświadamiam sobie, że ... zupełnie nie wiem co napisać. Jak zwykle zresztą. Wiec pozwól, ze napisze po prostu... podoba mi się ... "Pisz, pisz" cyt. ;)