Piękna Pani w szacie zwiewnej
delikatną dłonią swą
dotykasz twarzy, brzydkiej, pośledniej,
co chowa się w kołnierza gąszcz.
Ty, która próbę przeszłaś cało
opór stawiłaś mocy złej
Earendila światło dałaś
temu co dźwigać
mroczne brzemię chce.
Łzy twe i smutek widoczne są
Gdy patrzysz na gdy patrzysz na gotowość tych
co mimo śmierci najmędrszego
w najgłębszy mrok gotowi iść.
Oni - gotowi życie dać
za tego, co w swej wierze trwa
Tego co wie, że póki żyw
całemu światu nadzieję da.
Poszli, a w sercach dusili żal
za tym, co dotąd drużynę wiódł
Ruszając z leśnych, zielonych sal
w nieznany, mroczny, wędrówki trud.
O Pani, co z żalem żegnałaś ich
wiedząc gdzie kres wędrówki tej
Szloch twój bezradny rozbrzmiał gdy
zniknęli w dali
Prowadzić chciej
Mocą co elfom dali, ci
co Morgotha braćmi są
Do Góry Ognia gdzie pierścień ten
Wykuł Sauron wiedzą swą.
O Pani, co rzucasz opieki czar
nad tymi co w potrzebie są
Daj przetrwać zła piekący żar
i uchroń ich przed dolą złą.
|