Gęsta
niemal namacalna,
mrożąca krew,
swoją,
niechcianą obecnością..
nie dająca szansy,
na obejrzenie się,
za siebie...
budująca obojętność,
wściekle
rozszalała,
w swojej pysze..
niezbadana..
ogromna...
okrywająca płaszczem świat...
zwiewna...
Ciemność.