Nazwij mnie bratem krukiem, lub siostrą
Swą panterą, co kroczy przed Śmiercią
Z dumą i powagą, co wiatru się nie lęka,
Co tylko przed Bogiem klęka.
Nazwij kroplą deszczu w wiosenny poranek,
Fałszywą nutą w czasie letnich hulanek.
Daj miano gałęzi suchej w dzień jesienny,
Wreszcie nazwij ognia iskrą dającą blask promienny.
A gdy zima nadejdzie naturę mą poznasz,
Gdy znów będziemy blisko uczuć niebiańskich doznasz.
Wszystko zrozumiesz, gdy pojmiesz, że umierasz
Wszystkim ja jestem, ty nic nie wybierasz.
W jednej chwili dotrze do ciebie, że rację miałeś,
Że się nie myliłeś, gdy „boginią” mnie zwałeś.
Jestem nadzieją, miłością, pragnieniem,
Jestem smokiem – twym jedynym marzeniem.
Zapamiętam na wieki twoje cierpienie,
Tylko to mi zostanie – wspomnienie.
|