Gildia Fantasy Społeczność twórców miłośników fantasy! Przyłącz się - publikuj prace rozkoszuj się zasobami fantasy. Fantastyka w najlepszym wydaniu!
.:Twój profil:.

Nie zalogowany:

Zaloguj

[ Przyłącz się! ]


.:Portal:.

.:Biblioteka:.

.:Rozrywka:.

.:Światy fantasy:.

.:Online:.

Osób na stronie :

Zalogowanych : 0

.:Statystyki:.

Odsłon: 32625231
Odwiedzeń: 14997030
Unikalnych: 13963634



----[ Reklama ]----


[Wstecz]

Opowiadania Fantasy - Spisek

ile jeszcze postawił takich baszt?
Namor zasępił się, zastanawiając się nad sposobem pokonania Aralczyków. Mezar także rozmyślał. Przecknął się dopiero w południe. Klepnął w ramię zamyślonego przyjaciela i rzekł:
-Mam pewien pomysł.
-Mów szybko. –odparł niecierpliwie Namor.
-Wyślemy kilku ludzi, żeby obejrzeli dokładnie basztę. W tym samym czasie, następna grupa sprawdzi, czy nie można by jej ominąć. Gdy obie grupy wrócą podejmiemy decyzję. Co ty na to?
-Świetny pomysł. Zaraz wyznaczę odpowiednich ludzi. –powiedział Namor i poszedł w stronę obozujących w pobliżu wojów. Postanowił pod nieobecność Mezara powierzyć jedno z zadań Zarethowi. Co do, którego Mezar wciąż jeszcze nie nabrał pewności. Mimo, iż Zareth bardzo się starał i nie zaniedbał już żadnego powierzonego mu obowiązku.


Tuż przed obiadem w drzwiach do

Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki

komnaty jadalnej stanął Minister Wojny. Jeszcze bardziej zadowolony z siebie niż zwykle. Shakull, siedział właśnie przy stole, wokół którego kręcili się słudzy nakrywając do obiadu. Król, na widok przybysza gestem ręki odprawił służbę, by spokojnie porozmawiać ze swoim Ministrem. Ten podszedł do odsuniętego krzesła, usiadł i z nieskrywanym uśmiechem powiedział:
-Mam wspaniałą wiadomość panie.
-Domyślam się. Wyglądasz dziś jak kot, który najadł się śmietany. Mów! –ponaglił go.
-Właśnie dostałem poufną wiadomość z północnego garnizonu. Znaleźli buntowników.
Shakull z wrażenia aż podskoczył na krześle.
-No to dawaj ich tu!
Minister zakłopotał się nieco i dodał:
-Nie złapaliśmy ich… Jeszcze!
-Nie rozumiem, mów po kolei. –odparł zaniepokojony.
-Powiedziałem tylko, że wiemy gdzie są buntownicy.
-No więc? Gdzie?
-Siedem mil na południe od Gór Północnych. –wyjąkał przestraszony Minister.
-Cooo!? Przekroczyli granicę!!! A ty mi o tym tak spokojnie mówisz!!! –wrzeszczał Shakull.
-Spokojnie Wasza Wysokość. Wszystko jest pod kontrolą.
-Co jest pod kontrolą? –zainteresował się władca.
-Wiemy gdzie są i co robią. Na razie nigdzie się nie ruszają. Nawet nie próbują uciekać. –uspokajał go.
-A cóż takiego ich zatrzymało?
-Baszta, którą kazałem wybudować. Teraz siedzą w krzakach i zastanawiają się właśnie
jak ją ominąć. –powiedział Minister, zadowolony z siebie.
-Jak zdążyłeś zbudować basztę w ciągu kilku dni? –zdziwił się Shakull.
-To nie jest prawdziwa baszta, tylko imitacja. Tam stoją same ściany.
-Ilu ludzi tam stacjonuje?
-Na razie pięćdziesięciu, ale wkrótce będzie ich setka.
-Za mało! Każ sprowadzić jeszcze setkę! –zaperzył się władca.
-Ale po co? Stu pięćdziesięciu to i tak za dużo na…
-Nie! Ich nie można zlekceważyć. Te marne śmiecie muszą zginąć, wszyscy!
-Dobrze, wydam stosowne rozkazy. –powiedział Minister. Wstał pokłonił się królowi i już chciał wyjść, kiedy król zawołał:
-Najpóźniej jutro o tej porze masz przyprowadzić mi ich przywódcę. Jego… lub jego głowę. dalej>>


Czytaj dalej strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67
varon 2004-12-10

[Wstecz] [Strona główna]

Wasze Komentarze

Zobacz strony: 1

2010-07-30 02:15:12 WOW(666) Brat G:


To byla reklama


2004-12-19 13:57:51 Kadet(11) orodruina:

to jest... dość..... długie na początek.... ale całkiem fajne naprawde, chociaż przyznam ze gubiłam zdania. może dziel nastepne opowiadania na części bo takie przewijanie i przewijanie baaaarzdo przeraza czytelinka :D


2006-03-25 22:09:33 Strażnik wieży(13) kesseg:

Uff... doczytałem do spotkania z piękną dziewczyną, ale jestem już zmęczony i nie doczytam dziś do końca. Mimo to z góry mogę powiedzieć, że jest to bardzo dobre opowiadanie z plastycznymi opisami, których jednakże jest czasem aż za dużo. Tzn, może nie za dużo, ale występują takie rozwodzące się nad rzeczami zwykłymi, takie, które nie są niezbędnie potrzebne. Dla mnie to nie jest błąd, aleniektórych może znudzić i/lub zrazić.


2006-03-26 12:08:01 Strażnik wieży(13) kesseg:

Skończyłem... uff... druga część historii gorsza, bardziej naiwna. Zdewnerwowało mnie strzelanie z łuków w niebo... tak nigdy się nie postępuje by nikogo przypadkiem nie zranić, no i jeszcze ta szybkość przekazywania informacji :/. No i oczywiście parę innych rzeczy, których jednak nie chce mi się wymieniać. :P Ogólnie jednak opowiadanie dobre, choć niemiłosiernie długie ;)


2007-02-25 19:55:09 Wędrowiec(0) pol:

Całkiem dobre, ale błędy jak zawsze się znajdą. Wilki nie szczekają i nie merdają ogonem. Ortografia także pozostawia nieco do życzenia. Zbyt proste i przewidywalne. Mimo wszystko może się podobać.


2009-04-11 16:57:57 Bard(1) byczyk:

Dobrze, że takie długie, bo mi się spodobało. Jest kilka literówek, ale naprawdę bardzo mało.


Zobacz strony: 1


[Wstecz] [Strona główna]
.:Szukaj:.

.:Gildia:.

.:RPG:.



.:TOPLISTY:.
Wejdź i głosuj!
Korzystanie z serwisu GMF oznacza akceptacje Polityki Prywatności.
© 2003-2007 polinfor.pl Tworzenie stron - Michał Możejko
Zabrania się kopiowania jakiejkolwiek części strony bez zgody autorów lub administratora portalu! Kontatk: mmx83@wp.pl