[Wstecz]Opowiadania Fantasy - Spiseksię zaleceniom Zana i poszedł za nim w kierunku wioski. Jakież było jego zdziwienie, kiedy wychodząc z lasu usłyszeli stłumiony grzmot. „Oho! Zdaje się, że miałem rację.” –powiedział z przekąsem Zan. Pierwsze krople wiosennego deszczu spadły na ziemię gdy Mezar żegnał się właśnie ze swoim mistrzem. Kiedy je poczuł pożegnał się szybko i popędzając wilka biegł w stronę domu. Przyroda zrobiła mu jednak uprzejmość i prawdziwa ulewa zaczęła się dopiero gdy zatrzasnął za sobą drzwi wpuszczając biegnącego za nim Fanga. Wilk wszedł, otrzepał mokre futro, podszedł do stojącego w kącie pieca i położył się. W tym samym momencie weszła Atram i widząc śpiącego w kącie wilka rzekła z wyrzutem do syna:
-Co tu robi to zwierzę? Chyba już ci mówiłam,
Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki że nie życzę sobie żeby to „coś” spało w moim domu.
-Ależ mamo, przecież nie mogłem zostawić go na deszczu. Pozwól mu zostać chociaż do końca ulewy.- prosił Mezar.
Fang jakby przeczuwając o czym mówią, podniósł łeb, spojrzał prosząco na Atram i cichutko pisnął.
-Ty, bestio się nie odzywaj!- zgromiła wilka Atram, a potem dodała.-Dobrze, już dobrze. Nie róbcie ze mnie nieczułego potwora, powiedz swojemu pchlarzowi, że ma czas do zmroku. Potem wynocha.
-Dziękuję, że się zgodziłaś. –powiedział Mezar. –Zaś co do pcheł, to możesz być pewna, że Fang nie ma ani jednej. Wilk słysząc swoje imię usiadł i radośnie szczeknął. Artam zgromiła wilka swoim wzrokiem, tupnęła na niego i poszła do swojej komnaty, mrucząc coś po drodze. Mezar podszedł do rozgrzanego pieca, usiadł obok Fanga i delikatnie go głaszcząc szeptał mu w ucho:
-Słyszałeś coś podobnego Fang? Ty pchlarzem, też coś! Jesteś najczystszym wilkiem w całej wiosce, w całej okolicy, w całym Nemeyu, a może i świecie- prawda? Fang położył łeb swemu panu na kolanach i z cicha pomrukiwał, a Mezar mówił dalej.
-Jak mógłbym zostawić cię na deszczu?! Mama może mówić co chce, ja swoje wiem. Prawda kudłaczu? Wilk zmrużył ślepia i cicho pochrapując zasnął. Mezar właśnie odchodził od pieca kiedy ze zgrzytem otworzyły się drzwi i stanął w nich Shamoth. Otrzepał mokre ubranie i widząc Mezara spytał:
-Gdzie mama?
-Pewnie z Agdą, w jej komnacie.- odparł Mezar.
-Cóż to, znowu Fang u nas nocuje?- spytał ciekawie.
Mezar kiwnął tylko głową.
-A mama się zgodziła?- odparł podejrzliwie.
-Tak, ale…-zaczął mówić Mezar.
-Ale jak zwykle musiała dodać swoje trzy grosze, zgadłem?- wpadł mu w słowo ojciec.
Mezar powtórnie kiwnął głową i powiedział:
-Jesteś głodny? –a gdy ojciec potwierdził Mezar dodał:
-Pójdę zawołać mamę, pewnie nawet nie usłyszała jak wszedłeś. Zawsze kiedy jest z dalej>> Czytaj dalej strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 varon 2004-12-10 [Wstecz] [Strona główna]
 | Zobacz strony: 1 | 2010-09-08 12:26:50 WOW(666) Brat G:
To byla reklama
| 2004-12-19 13:57:51 Kadet(11) orodruina: to jest... dość..... długie na początek.... ale całkiem fajne naprawde, chociaż przyznam ze gubiłam zdania. może dziel nastepne opowiadania na części bo takie przewijanie i przewijanie baaaarzdo przeraza czytelinka :D
| 2006-03-25 22:09:33 Strażnik wieży(13) kesseg: Uff... doczytałem do spotkania z piękną dziewczyną, ale jestem już zmęczony i nie doczytam dziś do końca. Mimo to z góry mogę powiedzieć, że jest to bardzo dobre opowiadanie z plastycznymi opisami, których jednakże jest czasem aż za dużo. Tzn, może nie za dużo, ale występują takie rozwodzące się nad rzeczami zwykłymi, takie, które nie są niezbędnie potrzebne. Dla mnie to nie jest błąd, aleniektórych może znudzić i/lub zrazić.
| 2006-03-26 12:08:01 Strażnik wieży(13) kesseg: Skończyłem... uff... druga część historii gorsza, bardziej naiwna. Zdewnerwowało mnie strzelanie z łuków w niebo... tak nigdy się nie postępuje by nikogo przypadkiem nie zranić, no i jeszcze ta szybkość przekazywania informacji :/. No i oczywiście parę innych rzeczy, których jednak nie chce mi się wymieniać. :P Ogólnie jednak opowiadanie dobre, choć niemiłosiernie długie ;)
| 2007-02-25 19:55:09 Wędrowiec(0) pol: Całkiem dobre, ale błędy jak zawsze się znajdą. Wilki nie szczekają i nie merdają ogonem. Ortografia także pozostawia nieco do życzenia. Zbyt proste i przewidywalne. Mimo wszystko może się podobać.
| 2009-04-11 16:57:57 Bard(1) byczyk: Dobrze, że takie długie, bo mi się spodobało. Jest kilka literówek, ale naprawdę bardzo mało.
| Zobacz strony: 1 | |
[Wstecz] [Strona główna]
|