Gildia Fantasy Społeczność twórców miłośników fantasy! Przyłącz się - publikuj prace rozkoszuj się zasobami fantasy. Fantastyka w najlepszym wydaniu!
.:Twój profil:.

Nie zalogowany:

Zaloguj

[ Przyłącz się! ]


.:Portal:.

.:Biblioteka:.

.:Rozrywka:.

.:Światy fantasy:.

.:Online:.

Osób na stronie : 1

Zalogowanych : 0

.:Statystyki:.

Odsłon: 32727362
Odwiedzeń: 14997129
Unikalnych: 13963760



----[ Reklama ]----


[Wstecz]

Opowiadania Fantasy - Spisek

powiedział:
-Witam w tych skromnych progach.
„Skromne, nie ma co”- pomyślał zgryźliwie brodacz.
-Jak spędziliście noc? Co z twoją ręką chłopcze?- dopytywał się troskliwie.
-Dziękuję, teraz już lepiej.- odpowiedział Keram. -Dziękujemy za suty posiłek.- dodał wskazując zdrową ręką na stół.
-Nawet nie wiesz, mój chłopcze, ile ci jestem wdzięczny.- powiedział Shakull poklepując młodzika po zdrowym ramieniu.
-Nie zrobiłem niczego, czego nie zrobiłby każdy na moim miejscu- powiedział speszony Keram.
-Nie bądź taki skromny, zrobiłeś coś wspaniałego i chcę ci to jakoś wynagrodzić. Mów co chcesz, a dostaniesz.
-Ale ja nie zrobiłem tego dla nagrody- bąknął niepewnie Keram.
Shakull zdziwił się trochę, a Łachim poszturchując swego bratanka dodał.
-Nie bój się, mów.
-No więc…- wyjąkał Keram.
-Mów śmiało.- dodał Shakull.
-Jeśli już, to chciałbym prosić o coś nie tylko dla siebie, ale

Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki

dla wszystkich Arghańczyków.- powiedział odważnie młodzik.
-Dobrze, mów.- zgodził się król.
- Mam nadzieję, że wasza Wysokość nie pogniewa się na mnie. Chciałbym, Panie żebyś zdjął daninę ze wszystkich Arghańczyków.
Król poczerwieniał na twarzy i odrzekł:
- Niestety tego zrobić nie mogę, bo wtedy pozostałe plemiona zażądały by tego samego.
-Skoro nie to trudno.- powiedział z żalem Keram. Już chciał wychodzić, kiedy król rzekł:
-Nie mogę znieść daniny, ale mogę wydać prawo, według którego obcokrajowcy mieliby te same prawa co Aralczycy- co ty na to?
Keram odwrócił się na pięcie do króla i rzekł:
-Naprawdę! Mógłbyś to dla mnie zrobić Panie?
-Przepraszam, że się wtrącam.- odrzekł Łachim. –Co to da, skoro i tak będziemy musieli płacić daninę?
-Będziecie mieli te same prawa co Aralczycy.- odrzekł Shakull ze stoickim spokojem.
-To znaczy…- zawahał się młodzik. – Czy to znaczy, że Arghańczycy mogliby żenić się z Aralkami?
-Tak.- odpowiedział Shakull. –Ale to nie wszystko: będziecie mieli prawo przekraczać granice Aralii bez niczyjego zezwolenia, a także handlować nie tylko z Aralią, ale i z innymi państwami. Poza tym będziecie mieli prawo mieszkać tam, gdzie chcecie.
-To świetnie!- ucieszył się Keram. –W imieniu mojej ojczyzny stokrotnie dziękuję.- powiedział młodzik padając ze wzruszenia przed królem na kolana.
-To ja ci dziękuję. Gdyby nie ty, nie byłoby mnie tutaj.- powiedział Shakull.
-To my już pójdziemy, czas do domu wracać.- wtrącił się Łachim.
I wyprowadzając młodzika pod rękę ruszyli w stronę drzwi. Keram był dumny z siebie, że udało mu się wytargować z królem takie dobre dla Arghańczyków prawo. Łachim natomiast wychodził prawie wściekły, domyślał się bowiem, że król nie zamierza spełnić obietnicy i tylko mami jego łatwowiernego bratanka. Zastanawiał się, kiedy mu o tym powiedzieć. Zdecydował, że powie mu dopiero w Argharcie. Kiedy już wyszli ruszyli dalej>>


Czytaj dalej strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67
varon 2004-12-10

[Wstecz] [Strona główna]

Wasze Komentarze

Zobacz strony: 1

2010-09-09 11:36:50 WOW(666) Brat G:


To byla reklama


2004-12-19 13:57:51 Kadet(11) orodruina:

to jest... dość..... długie na początek.... ale całkiem fajne naprawde, chociaż przyznam ze gubiłam zdania. może dziel nastepne opowiadania na części bo takie przewijanie i przewijanie baaaarzdo przeraza czytelinka :D


2006-03-25 22:09:33 Strażnik wieży(13) kesseg:

Uff... doczytałem do spotkania z piękną dziewczyną, ale jestem już zmęczony i nie doczytam dziś do końca. Mimo to z góry mogę powiedzieć, że jest to bardzo dobre opowiadanie z plastycznymi opisami, których jednakże jest czasem aż za dużo. Tzn, może nie za dużo, ale występują takie rozwodzące się nad rzeczami zwykłymi, takie, które nie są niezbędnie potrzebne. Dla mnie to nie jest błąd, aleniektórych może znudzić i/lub zrazić.


2006-03-26 12:08:01 Strażnik wieży(13) kesseg:

Skończyłem... uff... druga część historii gorsza, bardziej naiwna. Zdewnerwowało mnie strzelanie z łuków w niebo... tak nigdy się nie postępuje by nikogo przypadkiem nie zranić, no i jeszcze ta szybkość przekazywania informacji :/. No i oczywiście parę innych rzeczy, których jednak nie chce mi się wymieniać. :P Ogólnie jednak opowiadanie dobre, choć niemiłosiernie długie ;)


2007-02-25 19:55:09 Wędrowiec(0) pol:

Całkiem dobre, ale błędy jak zawsze się znajdą. Wilki nie szczekają i nie merdają ogonem. Ortografia także pozostawia nieco do życzenia. Zbyt proste i przewidywalne. Mimo wszystko może się podobać.


2009-04-11 16:57:57 Bard(1) byczyk:

Dobrze, że takie długie, bo mi się spodobało. Jest kilka literówek, ale naprawdę bardzo mało.


Zobacz strony: 1


[Wstecz] [Strona główna]
.:Szukaj:.

.:Gildia:.

.:RPG:.



.:TOPLISTY:.
Wejdź i głosuj!
Korzystanie z serwisu GMF oznacza akceptacje Polityki Prywatności.
© 2003-2007 polinfor.pl Tworzenie stron - Michał Możejko
Zabrania się kopiowania jakiejkolwiek części strony bez zgody autorów lub administratora portalu! Kontatk: mmx83@wp.pl