Gildia Fantasy Społeczność twórców miłośników fantasy! Przyłącz się - publikuj prace rozkoszuj się zasobami fantasy. Fantastyka w najlepszym wydaniu!
.:Twój profil:.

Nie zalogowany:

Zaloguj

[ Przyłącz się! ]


.:Portal:.

.:Biblioteka:.

.:Rozrywka:.

.:Światy fantasy:.

.:Online:.

Osób na stronie :

Zalogowanych : 0

.:Statystyki:.

Odsłon: 32727379
Odwiedzeń: 14997129
Unikalnych: 13963760



----[ Reklama ]----


[Wstecz]

Opowiadania Fantasy - Spisek

usprawiedliwiająco Łachim. – Jakby nie patrzeć jesteś moim bratankiem, a przecież twój ojciec był wielkim wojownikiem. Ty jesteś krew z jego krwi i kość z kości.
- Przyznaj wuju, że jeszcze nie tak dawno uznawałeś mnie za tchórzliwszego od kury gołowąsa. To twoje słowa.- zaperzył się młodzik. Chciał usłyszeć chociaż jedną pochwałę pod swoim adresem, których to wcześniej wuj mu raczej nie mówił.
- Już dobrze.- powiedział ugodowo brodacz.- Jesteś dzielnym Arghańczykiem, twoi rodzice, niech spoczywają w pokoju, mogliby być z ciebie dumni. Wychowali cię na prawego człowieka.
- To ty mnie tak wychowałeś.- powiedział dumny z siebie Keram.
Kiedy wjeżdżali na rynek, gdzie mieli złożyć daninę słońce już powoli zachodziło. Dzień już się kończył. Lecz nie dla Arghańczyków., oni musieli jeszcze przed

Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki

północą złożyć daninę. Jeżeli by nie zdążyli, król mógłby kazać uciąć im głowy. Gdy stanęli w kolejce oczekujących było już tak ciemno, że widać było tylko płonące pochodnie, które oświetlały tron. Na tronie siedział nadworny poborca i po kolei, ale i bez pośpiechu przyjmował dary dla króla. Jeszcze nie tak dawno na tronie tym siedział sam Shakull I, ale po zmroku poszedł do swojego pałacu twierdząc, że te najważniejsze podatki już przyjął, a o resztę niech się zatroszczy jego pomocnik. Nadworny poborca nie spieszył się zbytnio, z dwóch powodów: po pierwsze dlatego, że wszyscy Aralczycy spłacili już podatki i żaden z jego przyjaciół czy znajomych nie jest narażony na ścięcie, za nie zapłacenie podatków. Po drugie zaś, nigdy nie darzył zbytnią sympatią cudzoziemców i wcale się nie przejmie jeśli jakiś Nemeyczyk, Arghańczyk czy inny dzikus straci głowę, wręcz przeciwnie sprawiłoby mu to dużą przyjemność. Tuż przed północą przed oblicze poborcy zajechała karawana prowadzona przez Łachima i Kerama. Najpierw nadworny pisarz zapytał z jakiej prowincji pochodzi danina, gdy już się dowiedział i zapisał to, nadworny poborca gestem wskazał im miejsce, gdzie mają wyładować dobytek. Kiedy obliczył wartość towarów, stwierdzając iż jest to właściwa suma powiedział patrząc na stojącą obok wielką szklaną klepsydrę:
- Już północ, kolejny już raz przychodzicie w ostatnim momencie, kiedyś w końcu nie zdążycie, a wtedy…
Widząc zadowolenie w jego głosie brodacz odpowiedział pokornie:
-Wybacz panie, bylibyśmy wcześniej, ale na drodze do miasta patrole straży królewskiej stały i zatrzymywały wszystkie wozy, przez co straszny się na drodze zator zrobił.
- Zaraz powiesz barbarzyńco, że to przez rozkaz Jego Królewskiej Mości opóźniasz się ze spłatą!- krzyknął, wściekły już nie na żarty, poborca.
Teraz już obaj poważnie zaniepokoili się o swoje głowy, ponieważ dalej>>


Czytaj dalej strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67
varon 2004-12-10

[Wstecz] [Strona główna]

Wasze Komentarze

Zobacz strony: 1

2010-09-09 12:03:39 WOW(666) Brat G:


To byla reklama


2004-12-19 13:57:51 Kadet(11) orodruina:

to jest... dość..... długie na początek.... ale całkiem fajne naprawde, chociaż przyznam ze gubiłam zdania. może dziel nastepne opowiadania na części bo takie przewijanie i przewijanie baaaarzdo przeraza czytelinka :D


2006-03-25 22:09:33 Strażnik wieży(13) kesseg:

Uff... doczytałem do spotkania z piękną dziewczyną, ale jestem już zmęczony i nie doczytam dziś do końca. Mimo to z góry mogę powiedzieć, że jest to bardzo dobre opowiadanie z plastycznymi opisami, których jednakże jest czasem aż za dużo. Tzn, może nie za dużo, ale występują takie rozwodzące się nad rzeczami zwykłymi, takie, które nie są niezbędnie potrzebne. Dla mnie to nie jest błąd, aleniektórych może znudzić i/lub zrazić.


2006-03-26 12:08:01 Strażnik wieży(13) kesseg:

Skończyłem... uff... druga część historii gorsza, bardziej naiwna. Zdewnerwowało mnie strzelanie z łuków w niebo... tak nigdy się nie postępuje by nikogo przypadkiem nie zranić, no i jeszcze ta szybkość przekazywania informacji :/. No i oczywiście parę innych rzeczy, których jednak nie chce mi się wymieniać. :P Ogólnie jednak opowiadanie dobre, choć niemiłosiernie długie ;)


2007-02-25 19:55:09 Wędrowiec(0) pol:

Całkiem dobre, ale błędy jak zawsze się znajdą. Wilki nie szczekają i nie merdają ogonem. Ortografia także pozostawia nieco do życzenia. Zbyt proste i przewidywalne. Mimo wszystko może się podobać.


2009-04-11 16:57:57 Bard(1) byczyk:

Dobrze, że takie długie, bo mi się spodobało. Jest kilka literówek, ale naprawdę bardzo mało.


Zobacz strony: 1


[Wstecz] [Strona główna]
.:Szukaj:.

.:Gildia:.

.:RPG:.



.:TOPLISTY:.
Wejdź i głosuj!
Korzystanie z serwisu GMF oznacza akceptacje Polityki Prywatności.
© 2003-2007 polinfor.pl Tworzenie stron - Michał Możejko
Zabrania się kopiowania jakiejkolwiek części strony bez zgody autorów lub administratora portalu! Kontatk: mmx83@wp.pl