Gildia Fantasy Społeczność twórców miłośników fantasy! Przyłącz się - publikuj prace rozkoszuj się zasobami fantasy. Fantastyka w najlepszym wydaniu!
.:Twój profil:.

Nie zalogowany:

Zaloguj

[ Przyłącz się! ]


.:Portal:.

.:Biblioteka:.

.:Rozrywka:.

.:Światy fantasy:.

.:Online:.

Osób na stronie :

Zalogowanych : 0

.:Statystyki:.

Odsłon: 32725473
Odwiedzeń: 14997128
Unikalnych: 13963759



----[ Reklama ]----


[Wstecz]

Opowiadania Fantasy - Spisek

powinienem ci to mówić. Ale skoro nalegasz- powiem. Może w ten sposób wybiję ci myśl o niej z głowy. Ojciec tej dziewczyny jest Aralczykiem.
- A co to ma do rzeczy?!- zdenerwował się Keram.
- Ty naprawdę nic nie rozumiesz? On nie chciał mieć za zięcia barbarzyńskiego Arghańczyka.- odparł mu spokojnie Łachim.
- Jak poznał, że jestem Arghańczykiem?- zdziwił się młodzik.
- To proste, chociażby po ubraniu. Na oko widać kto jest skąd.- odpowiedział brodacz zdziwiony niewiedzą swego bratanka. Widząc smutek w jego oczach Łachim postanowił na razie nic już nie mówić na ten temat by nie rozdrapywać rany w sercu swego bratanka. Mimo różnicy wieku rozumiał co czuje ten młodzik, a to dlatego, że sam przeżył podobną przygodę dawno temu. Było

Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki

to w czasach, kiedy on sam był w wieku Kerama, a Aralia dopiero podbijała sąsiadujące z nią plemiona. Jemu także odmówiono ręki pięknej Aralki, tylko dlatego, że jej ojciec tak jak wszyscy Aralczycy (niech ich ziemia pochłonie) nie cierpiał Argharty…

Długo tak jechali, Keram rozpaczał w ciszy po utracie pięknej Anowi, a brodacz z rozrzewnieniem wspominał swoje młode lata. Obaj tak się rozmarzyli, że nie zauważyli nawet mijanego patrolu strzegących wjazdu do miasta żołnierzy. Jadący za nimi myśleli, że zaprzestano kontroli i mogą spokojnie jechać. Dopiero krzyki i wrzaski żołnierzy wyrwały Łachima i Kerama z zamyślenia i zobaczyli srogie miny goniących ich wozy żołnierzy. Kiedy wreszcie brodacz zatrzymał wóz, by strażnicy mogli ich dogonić podszedł do niego zadyszany dowódca straży i zapytał podejrzliwie:
- Co to znaczy?! Uciekasz przed kontrolą? Masz coś do ukrycia?
Na co spokojnie odparł mu brodacz:
- Wybaczcie, ale nie zauważyłem patrolu i dopiero wasze krzyki dały mi do zrozumienia, że się zagapiłem.
- A cóż to Arghańczyku, rycerzy Jego Wysokości nie poznajesz?- spytał zirytowany żołnierz.
- Tak się zamyśliłem, że nie poznałem.- odrzekł szczerze Łachim.
- Czy wy ze mnie durnia robicie?! Czy my jesteśmy mrówki, że można nas nie zauważyć!!- krzyczał wściekle dowódca.
W tym momencie wtrącił się Keram, bo pomyślał, że jeśli jego wuj dalej będzie tak rozmawiał z tym żołnierzem to lada chwila wlepią im parę kijów, a tego wolałby uniknąć. To myśląc powiedział usprawiedliwiającym tonem:
- Mój wuj chciał przez to powiedzieć, że macie takie piękne stroje, że pomylił was ze szlachcicami jeżdżącymi do miasta.
- Już dobrze.- powiedział ugodowo nieco już rozbawiony dowódca. – Pokażcie co wieziecie.
Na te słowa Keram raźnie zeskoczył z kozła, na którym siedział, podszedł od tyłu wozu, podniósł płachtę zasłaniającą wnętrze i zaczął wyliczać:
- W dalej>>


Czytaj dalej strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67
varon 2004-12-10

[Wstecz] [Strona główna]

Wasze Komentarze

Zobacz strony: 1

2010-09-08 12:33:13 WOW(666) Brat G:


To byla reklama


2004-12-19 13:57:51 Kadet(11) orodruina:

to jest... dość..... długie na początek.... ale całkiem fajne naprawde, chociaż przyznam ze gubiłam zdania. może dziel nastepne opowiadania na części bo takie przewijanie i przewijanie baaaarzdo przeraza czytelinka :D


2006-03-25 22:09:33 Strażnik wieży(13) kesseg:

Uff... doczytałem do spotkania z piękną dziewczyną, ale jestem już zmęczony i nie doczytam dziś do końca. Mimo to z góry mogę powiedzieć, że jest to bardzo dobre opowiadanie z plastycznymi opisami, których jednakże jest czasem aż za dużo. Tzn, może nie za dużo, ale występują takie rozwodzące się nad rzeczami zwykłymi, takie, które nie są niezbędnie potrzebne. Dla mnie to nie jest błąd, aleniektórych może znudzić i/lub zrazić.


2006-03-26 12:08:01 Strażnik wieży(13) kesseg:

Skończyłem... uff... druga część historii gorsza, bardziej naiwna. Zdewnerwowało mnie strzelanie z łuków w niebo... tak nigdy się nie postępuje by nikogo przypadkiem nie zranić, no i jeszcze ta szybkość przekazywania informacji :/. No i oczywiście parę innych rzeczy, których jednak nie chce mi się wymieniać. :P Ogólnie jednak opowiadanie dobre, choć niemiłosiernie długie ;)


2007-02-25 19:55:09 Wędrowiec(0) pol:

Całkiem dobre, ale błędy jak zawsze się znajdą. Wilki nie szczekają i nie merdają ogonem. Ortografia także pozostawia nieco do życzenia. Zbyt proste i przewidywalne. Mimo wszystko może się podobać.


2009-04-11 16:57:57 Bard(1) byczyk:

Dobrze, że takie długie, bo mi się spodobało. Jest kilka literówek, ale naprawdę bardzo mało.


Zobacz strony: 1


[Wstecz] [Strona główna]
.:Szukaj:.

.:Gildia:.

.:RPG:.



.:TOPLISTY:.
Wejdź i głosuj!
Korzystanie z serwisu GMF oznacza akceptacje Polityki Prywatności.
© 2003-2007 polinfor.pl Tworzenie stron - Michał Możejko
Zabrania się kopiowania jakiejkolwiek części strony bez zgody autorów lub administratora portalu! Kontatk: mmx83@wp.pl