Gildia Fantasy Społeczność twórców miłośników fantasy! Przyłącz się - publikuj prace rozkoszuj się zasobami fantasy. Fantastyka w najlepszym wydaniu!
.:Twój profil:.

Nie zalogowany:

Zaloguj

[ Przyłącz się! ]


.:Portal:.

.:Biblioteka:.

.:Rozrywka:.

.:Światy fantasy:.

.:Online:.

Osób na stronie : 1

Zalogowanych : 0

.:Statystyki:.

Odsłon: 32727363
Odwiedzeń: 14997129
Unikalnych: 13963760



----[ Reklama ]----


[Wstecz]

Opowiadania Fantasy - Veya - Rozdział I

Wydawało się, że głos dzwonu z zamkowej wieży zwiastujący północ przebrzmiał ledwie chwilę temu, a już przez szpary w okiennicach zaczynało się sączyć blade światło poranka. Wiosenna noc ma niewiele godzin. Czuwającemu samotnie z początku czas może się dłużyć, ale potem przyspiesza i już jest nowy dzień, o wiele za szybko, jeśli ten ktoś nie spodziewa się, aby przyniósł mu co dobrego.
Kesten, mistrz tkacki z Estelli, siedział na twardej ławie, jednym z niewielu sprzętów, jakie pozostały w izbie niegdyś służącej za sypialnię córek, zanim obie kolejno znalazły sobie mężów i opuściły dom. Myśleli z żoną, żeby zagospodarować jakoś to pomieszczenie, lecz odkładali ów projekt wobec pilniejszych spraw, teraz zaś...
Przynajmniej dziewuchy, jedna i druga dostały jakiś posag – pomyślał z

Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki

gorzką satysfakcją. – Za to syn, miał odziedziczyć warsztat, nic dla niego nie zostanie, jeśli nie gorzej. Dajcie Bogowie, żeby nie gorzej – modlił się w duchu. – Chłopak jest pracowity, da sobie radę w życiu. Byle tylko miał własne życie, takie zwyczajne, choćby i w biedzie
Na dole słychać już było pierwsze odgłosy krzątaniny, w kuchni szczękały garnki. Jeszcze trochę, a rodzina zejdzie się przy śniadaniu, potem zjawią się czeladnicy, aby rozpocząć codzienną pracę, nieświadomi jeszcze, że być może od jutra będą musieli się rozejrzeć za nowym zajęciem. Powinien ich uprzedzić, lecz jakoś nie miał serca, ani, po prawdzie, odwagi.
Wstał ociężale, próbując wygładzić na sobie pomięte odzienie. Zakłuło go w boku, nie pierwszy raz w ciągu ostatnich kilku dni, czasem ciężko mu było głębiej odetchnąć.
Bogowie, starość, a tu przyjdzie zaczynać wszystko od początku, zatroszczyć się jakoś o małżonkę i o chłopaka. Skąd wziąć na to siły? – pomyślał z przygnębieniem.
W kuchni Vesa już nakładała do miski gorącą owsiankę. Gdy wszedł, postawiła naczynie na stole, gestem zapraszając, by siadał do jedzenia. Popatrzyli sobie w oczy, oboje tak samo strapieni, po dwudziestu z okładem latach niewiele im było trzeba słów, żeby się nawzajem zrozumieć.
Kesten przełknął kilka łyżek, nie czując wcale smaku strawy. Vesa szepnęła coś do kucharki, na co kobieta pokiwała głową, po czym wzięła duży kosz z przypiecka i wyszła. Gospodyni zastąpiła ją przy kuchni, mieszając kopyścią w dużym garnku.
- To dziś? – zapytała cicho.
Kesten zgarbił się nad miską.
- Ano, tak.
- Może pan Begrill zgodzi się...
- Już mi rzekł przez swojego człowieka, że dłużej czekać nie będzie.
Usta Vesy utworzyły wąską kreskę, kłykcie palców zaciśniętych na drewnianym trzonku pobielały.
- Ja dalej umiem prząść – powiedziała ze smutkiem. – I będę, dalej>>


Czytaj dalej strony: 1 2 3 4 5 6 7
riyall 2008-06-25

[Wstecz] [Strona główna]

Wasze Komentarze

Zobacz strony: 1

2010-09-09 11:37:32 WOW(666) Brat G:


To byla reklama


2008-12-26 13:44:10 Młodsza wtajemniczona(4) lenka:

Bardzo dobre opowiadanie. Znakomity początek. Płynne zdania, ciekawa, rzadko spotykana perspektywa - stary, kochający, prosty człowiek. Pelny zarys postaci oraz wiarygodność. Dla mnie gratka.
Teraz niedociągnięcia. Nie będę wypisywać wszystkich zdań, w których zawarły się drobne błędy, bo moim zdaniem na tyle dobrze posługujesz się językiem, że to jest do wybaczenia i nie o to chodzi, że by czyhać na drobne wpadki. Rzuciło mi się tylko w oczy: 'płytkim głosem" - nie ma takiego związku frazeologicznego. Na upartego da się tak powiedzieć jednak nie jest to przyjęte ani poprawne.


2009-05-03 11:18:43 Bard(1) byczyk:

Lecę czytać 2.


Zobacz strony: 1


[Wstecz] [Strona główna]
.:Szukaj:.

.:Gildia:.

.:RPG:.



.:TOPLISTY:.
Wejdź i głosuj!
Korzystanie z serwisu GMF oznacza akceptacje Polityki Prywatności.
© 2003-2007 polinfor.pl Tworzenie stron - Michał Możejko
Zabrania się kopiowania jakiejkolwiek części strony bez zgody autorów lub administratora portalu! Kontatk: mmx83@wp.pl