Gildia Fantasy Społeczność twórców miłośników fantasy! Przyłącz się - publikuj prace rozkoszuj się zasobami fantasy. Fantastyka w najlepszym wydaniu!
.:Twój profil:.

Nie zalogowany:

Zaloguj

[ Przyłącz się! ]


.:Portal:.

.:Biblioteka:.

.:Rozrywka:.

.:Światy fantasy:.

.:Online:.

Osób na stronie :

Zalogowanych : 0

.:Statystyki:.

Odsłon: 32625228
Odwiedzeń: 14997030
Unikalnych: 13963634



----[ Reklama ]----


[Wstecz]

Opowiadania Fantasy - OPOWIEŚCI ZE ŚWIATA CZAROWNIKÓW - Rozdział VII: Siedmiu Mężów Pani Lizy

i u nas. – wyjaśnił. – Na wszelki wypadek chcieli skorzystać także z drugiej możliwości zdobycia tajnej receptury.
Samuel Clickle siedział zrezygnowany.
- I co ja mam zrobić? – zaszlochał. – Te draby mi podpalą cukiernię! Dorobek i jedyny sens mojego życia!
- Monsieur! – Trzeci poklepał go po plecach. Chyba trochę za mocno, ale to nie przeszkadzało mu w kontynuacji tyrady. – Od czego ma pan przyjaciół! Chętnie panu pomożemy!
- Zaiste, Grubcio ma rację. – oznajmił Pierwszy. – Pomożemy. Vice, rusz się, podaj panu chusteczkę!
Już po chwili przerażony cukiernik przestał się mazać.
- To co ja mam zrobić?
- Dać im ten przepis za naszym pośrednictwem, a im wytłumaczyć, że ktoś go skradł.
- Buuuu! Przyjdą i podpalą!
- Panie Clickle! – huknął mistrz. –

Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki

Bądź pan chłop z jajami!
Pomogło.
- Zrobimy tak: za trzy godziny przyjedzie przebrany gangster do nas po recepturę. – wyjaśniał czarownik. – Damy panu znać, jak tylko wejdzie, pan zadzwoni do nich, że recepturę skradziono z pańskiego sejfu. Oczywiście musi to być oryginał receptury, nie jakieś tam odręczne bazgroły.
- Ja nie mam sejfu… - maestro wzruszył ramionami.
- Niech pan nie utrudnia!
- Poza tym tego samego zażądali ode mnie. Oryginału.
- No to chyba wszystko jasne? – zapytał dość retorycznie Drugi.
Gość przez chwilę wpatrywał się w czarowników próbując pojąc tak prosty plan. Po chwili wstał, zapiął surdut, skłonił się lekko i oznajmił:
- Za kwadrans będę tu z oryginalną recepturą.
I wyszedł.

Życie bywa czasami zaskakujące, czasami brutalne, ale jakiekolwiek ono nie jest dla nas w danej chwili, jedno trzeba przyznać: w okrutny sposób potrafi nam zweryfikować i położyć wszystkie możliwe plany. Niektórych to smuci, niektórych załamuje, lecz większość po chwili refleksji z lekkim półuśmiechem na ustach brnie dalej przez życie… ale nie Samuel Clickle, który dwie godziny później wtoczył się ledwie żywy do agencji Czarowniczej i blady jak kreda zwalił się na rozkładane, teatralne krzesło naprzeciw grzebiącego w papierach mistrza.
- Co się panu stało? – zmartwił się Pierwszy.
- Nie ma! – jęknął cukiernik. – Wszyscy zginiemy!
- Brednie! – mruknął czarownik zza sterty faktur. – A czego nie ma?
Wzrok Samuela Clickle powędrował pod sufit w towarzystwie cichego westchnienia.
- Oryginału receptury…!
- No ładnie! A gdzie go pan trzymał? W sejfie?
- Ja nie mam sejfu! – oburzył się gość. – Był w książce. Tak naprawdę, to nie jest moja receptura. Nie przekazał mi jej ani ojciec, który był właścicielem cegielni, ani dziad, który hodował kury, ani też pradziad, choć ten znakomicie gotował.
Pierwszy uśmiechnął się przyjaźnie.
- dalej>>


Czytaj dalej strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10
nyhariel 2007-11-08

[Wstecz] [Strona główna]

Wasze Komentarze

Zobacz strony: 1

2010-07-30 02:14:00 WOW(666) Brat G:


To byla reklama


2007-11-13 14:40:54 Wieszcz(6) anarian:

Swietne zakonczenie! No i doskonaly dobor tytulu. Ale niestety troche sie to dluzylo, najwyrazniej nie jestem fanem tego typu klimatow, poza mistrzem gatunku oczywiscie. Ale czasu posiweconego na lekture absolutnie nie zaluje. Niewatpliwym plusem jest rowniez plynny, bogaty jezyk.

Pozdrawiam


2007-11-15 14:21:33 Młodsza wtajemniczona(4) aerlieen_aep_sheiadhl:

Jak zawsze -wszystko co wychodzi spod pióra Nyhariela jest the best...


2007-11-15 20:19:51 Nowicjuszka(2) nadzieja:

Ech, nie ma co komentować. Oczywiście świetne Żałuję że jeszcze nie zdążyłam przeczytać poprzednich części, ale w wolnym czasie nadrobię zaległości :-)
A kawały o hrabinie i jej wiatrach były obrzydliwe!!!


2007-11-16 07:02:10 Weteran(7) nieja:

Dobre. Nic dodać, nic ująć.
Fajny klimat i te dialogi! Świetne.

Pozdrawiam.


Zobacz strony: 1


[Wstecz] [Strona główna]
.:Szukaj:.

.:Gildia:.

.:RPG:.



.:TOPLISTY:.
Wejdź i głosuj!
Korzystanie z serwisu GMF oznacza akceptacje Polityki Prywatności.
© 2003-2007 polinfor.pl Tworzenie stron - Michał Możejko
Zabrania się kopiowania jakiejkolwiek części strony bez zgody autorów lub administratora portalu! Kontatk: mmx83@wp.pl