[Wstecz]Opowiadania Fantasy - OPOWIEŚCI ZE ŚWIATA CZAROWNIKÓW - Rozdział VI: Proroczy Senjedno w głowie! Quatro: byli zakonnicy mają od tej pory nauczać wśród ludzi z lepianek nauk ścisłych i humanistycznych; quinto: Polonia od tej pory staje się niezależna i ma status respublicy.
- Akurat oni wiedza co to jest respublica!
- Oj, szybko tego zasmakują, możesz mi wierzyć. Sexto: z ochotników zostanie utworzona armia narodowa. – zakończył mnich.
- Bernardzie, a nie zapomniałeś o czymś?
- Słucham, oświeć mnie, jeśli łaska...
- A wyposażenie wojska?
Bernard uśmiechnął się promiennie.
- Został nam po pannie Inkwizycji całkiem pokaźny posag...
- A jak czegoś nam braknie? - wtrącił Narcyz.
- To nie jesteśmy w ciemię bici; potrafimy chyba wytworzyć coś sami...? Dobrze. Septimo: chrześcijaństwo przestaje być religią narodową. Bóg jest jeden, niezależnie od tego,
Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki czy jest dobry, czy zły i niezależnie od imienia nadanego mu przez wiernych...
- Amen. - Konrad wstał i począł zwijać zwój papirusowy.
- Święta racja - zbyt dużo szczęścia na raz, to też niedobrze.
Zakonnik rozsiadł się wygodnie w fotelu.
- Wiesz, jednego jestem ciekaw: jak jego Eminencja przyjmie swoje dekrety...?
- Ależ drogi przyjacielu - Bernard poklepał go po ramieniu - Nie zapominaj, że każdy kot, tym bardziej czarny, zawsze spada na cztery łapy.
* * * * *
Drzwi do biblioteki otwarły się na oścież. Do środka wkroczył starszy człowiek w powłóczystej, ozdobnej szacie.
- Witam w moich skromnych progach! - Bernard rozłożył ręce w geście powitalnym.
- Witaj Bernardzie. Oto pierwsze, prosto z drukarni wydanie naszej nowej konstytucji...
- Dziękuję waszej Eminencji. Ale czy warto się było fatygować?
- Tak naprawdę to mam jeden poważny problem...
- Usiądźmy - obydwaj zajęli miejsca przy stoliku bibliotecznym.
- Oczywiście, tak lepiej się rozmawia. Widzisz Bernardzie, w naszym kraju po ogłoszeniu dekretu o tolerancji religijnej, rozwinęło się wiele religii, nurtów i sekt. Skoro jestem duchowym zwierzchnikiem w kraju, to jakim sposobem mogę być pierwszym po Bogu dla czcicieli słońca i sekty czarostwa?
Bernard prawie jak zwykle był promiennie uśmiechnięty.
- Och, wasza Eminencja nie musi się przecież zapoznawać z doktryną religijną wszystkich odłamów. Wszystkie religie są podobne i sprowadzają się do jednego: wierzyć, nic więcej.
- Więc co mam robić? - prymas zrobił frasobliwa minę.
- To co zwykle - dobrą minę do złej gry. Aha, proszę przy pomocy swoich kontaktów w Watykanie przesłać jeden egzemplarz jego Świątobliwości. Będę bardzo wdzięczny.
* * * * *
Nad Cita del Vaticano zebrały się czarne chmury wróżące rychłą burzę. Kardynał kątem oka dostrzegł zbliżającą się nagle postać odzianą dalej>> Czytaj dalej strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 nyhariel 2007-11-08 [Wstecz] [Strona główna]
 | | 2010-09-08 12:36:01 WOW(666) Brat G:
To byla reklama Do tej pory nie dodano komentarzy. | |
[Wstecz] [Strona główna]
|