[Wstecz]Opowiadania Fantasy - OPOWIEŚCI ZE ŚWIATA CZAROWNIKÓW - Rozdział VI: Proroczy Senz napisami w stylu "MELATICCA", czy jakoś tak.
- Ależ to słowo nic mi nie mówi... – braciszek uniósł ręce do nieba we wszystko mówiącym geście.
- Wiem. Łacina to raczej nie jest, ale komisyjnie doszliśmy do wniosku, że może to słowo pochodzić z języka mitycznych Hanysów. – przyznał młodzian. - Sam kaftan mógł należeć do jakiegoś ważnego funkcjonariusza państwowego. A napis? „Melattica” i „miliccyja” brzmią trochę podobnie...
- No dobrze, a te inne rewelacje? – spytał zakonnik.
- Tak, zapomniałbym o tym! Oprócz tego było tam mnóstwo dużych, kolorowych obrazów, niestety mocno nadniszczonych przez czas. Przedstawiają one prawdopodobnie kapłanów, lub ludzi najbardziej zasłużonych dla wiary. Co najciekawsze – wszyscy bez wyjątku byli mężczyznami o długich włosach.
- Osobliwe - rzucił
Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki brat Olaf dodając po chwili - Ale to sugerowałoby, że budynek był świątynia religii wywodzącej się ze wschodu. I to dalekiego wschodu...
- Niestety, wszystkie te przedmioty musiałem oddać komisji kierownictwa wyprawy...
Brat Olaf zrobił zdziwioną minę. Po chwili uśmiechnął się i porozumiewawczo zmrużył oko.
- Musiałbym brata nie znać. Oczywiście, że brat oddał je wszystkie - powiedział głośno, lecz po chwili dodał szeptem, tak, aby nikt ich nie słyszał - Co to jest?
- Srebrny krążek z dziurą w środku - odparł brat Bernard, również szeptem.
- Duży?
- Taki duży - zademonstrował składając dłonie tak, aby utworzyły okrąg, przy czym ze sobą stykały się tylko kciuki oraz palce środkowe.
- Chodźmy, dzwonią na wieczorne nieszpory. Zapraszam brata na modlitwę nocną do krypty Św. Marka. Przyjdzie brat?
- Ależ oczywiście. - odparł uśmiechnięty brat Bernard.
Dzwon wzywał coraz głośniej.
* * * * *
W krypcie panował mrok. Dookoła majaczyły zarysy poukładanych trumien - tu byli pochowani wszyscy ci bracia, którzy tworzyli potęgę i chwałę kościoła przez ostatnie dziesięciolecia.
- Niech będzie sławione Imię Pańskie! - młody zakonnik wyszeptał słowa powitania w ciemność.
- Na wieki wieków, amen - odpowiedział głos z ciemności. - Czekałem na brata...
- Och, zechce mi brat odpuścić moje spóźnienie.
- Nie ma o czym mówić. -
- Czy mógłbym... – chciał o coś zapytać, ale nie dokończył.
- Ciiiii....! – przerwał brat Olaf.
- Co brat robi?
- Sprawdziłem, czy ktoś życzliwy nie przypiął bratu małej niespodzianki do habitu.
- Jak to? – zdziwił się zakonnik.
- Stara sztuczka Inkwizycji. - odpowiedział z mroku brat Olaf.
- I jak?
- Jest brat czysty. Na wszelki wypadek jednak wolałem sprawdzić. Źle by było, gdyby ktoś nas podsłuchiwał. – usłużna dłoń skierowała zakonnika w promyk dalej>> Czytaj dalej strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 nyhariel 2007-11-08 [Wstecz] [Strona główna]
 | | 2010-07-30 02:19:20 WOW(666) Brat G:
To byla reklama Do tej pory nie dodano komentarzy. | |
[Wstecz] [Strona główna]
|