Gildia Fantasy Społeczność twórców miłośników fantasy! Przyłącz się - publikuj prace rozkoszuj się zasobami fantasy. Fantastyka w najlepszym wydaniu!
.:Twój profil:.

Nie zalogowany:

Zaloguj

[ Przyłącz się! ]


.:Portal:.

.:Biblioteka:.

.:Rozrywka:.

.:Światy fantasy:.

.:Online:.

Osób na stronie :

Zalogowanych : 0

.:Statystyki:.

Odsłon: 32625239
Odwiedzeń: 14997030
Unikalnych: 13963634



----[ Reklama ]----


[Wstecz]

Legendy i Baśnie - jeż@net.pl

On znalazł ją. Ona znalazła jego. On był jeżem. Ona człowiekiem.
Cieszyła się. Od dłuższego czasu śledziła jego kroki, ale on o tym nie wiedział.
Pojawiał się znienacka w jej pokoju, zawsze zwinięty w małą, kolczastą kulkę. Lubiła, kiedy rozmawiali. Było to trudne, rozmawiać wyłącznie z kolczastą kuleczką. Nie widziała jego mordki ani oczu. Często zastanawiała się, czy ma spiczasty ryjek jak inne jeże, a może ma zadarty śmiesznie nosek, może ma jakieś blizny odniesione w walce z życiem…
Często próbowała się zbliżyć, ostrożnie wyciągała dłoń, ale zawsze trafiała na kolce. Zaczęła powoli przyzwyczajać się do dystansu, jaki ich dzielił, jaki on narzucał. Nieraz rozchylała swój pancerz, ale on tego nie widział. Zwinięty w kulkę, w innym miejscu, w innym czasie, w

Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki

innej przestrzeni. Trudno było przewidzieć, kiedy się pojawi. Jak przybywał, cieszyła się, ale on nie wiedział.
Zwinięty w sobie nie widział ani jej oczu, ani jej twarzy. Czasami miała przeczucie, że nie chce widzieć. Wtedy trochę bolało, ale liczyła się z tym. Czego się przecież można spodziewać, rozmawiając z jeżem? Chciała go oswoić, choć trochę. Kolce jednak odstraszały przed podjęciem próby. Szanowała jego niezależność i dzikość.
Bywały chwile, kiedy chował kolce, ale nie rozwijał się. To były dobre chwile.
Pewnego dnia dziewczyna zorientowała się, że przywiązała się do jeża i że gdzieś zatraciła dystans. Co za przewrotność losu, przecież on jest dzikim, niezależnym zwierzęciem, chodzącym własnymi drogami.
Wiedziała, że żyje złudzeniami, ale kurczowo się ich chwytała. Dawały jej siłę. Jeż nie wiedział, a ona wolała, żeby tak zostało.
Mijały dni i miesiące. Kiedy nie było go, irracjonalnie tęskniła.
Pewnego dnia jeż, jak zwykle okazał się nieprzewidywalny. To była noc. Dziewczyna spała. Nagle poczuła dotyk czegoś wilgotnego na policzku. Otworzyła oczy. Ujrzała jeża. Trącał ja przyjaźnie nosem. Był taki, jak go sobie wyobrażała. Miał miły, podłużny ryjek i małe, czarne oczy.
Przyzwyczajona do widoku kolców, przestraszyła się. Jeż uśmiechnął się do niej. Przestała się bać. Wyciągnęła ponownie dłoń, by sprawdzić, czy istnieje. Nie było jego kolców ani jej pancerza.
On znalazł ją. Ona znalazła jego.

edytowano: sclavia 2006-04-18 19:03:39

edytowano: sclavia 2006-04-19 22:32:23

dalej>>


Czytaj dalej strony: 1
hayne 2006-04-17

[Wstecz] [Strona główna]

Wasze Komentarze

2010-07-30 02:18:20 WOW(666) Brat G:


To byla reklama


Do tej pory nie dodano komentarzy.

[Wstecz] [Strona główna]
.:Szukaj:.

.:Gildia:.

.:RPG:.



.:TOPLISTY:.
Wejdź i głosuj!
Korzystanie z serwisu GMF oznacza akceptacje Polityki Prywatności.
© 2003-2007 polinfor.pl Tworzenie stron - Michał Możejko
Zabrania się kopiowania jakiejkolwiek części strony bez zgody autorów lub administratora portalu! Kontatk: mmx83@wp.pl