Kroniki Fantastyczne


[Bohaterowie]


Eowyna

[blok] Eowina to córka Eomunda i Theodwiny i siostra Eomera. Jest ona członkinią rodu Eorla. Jej ojciec zginął w zasadzce na stokach Emyn Muil, zamordowany przez hordę orków. Niedługo potem zmarła także jej matka. Wtedy król Theoden, brat Theodwiny wziął oboje dzieci na swój dwór i traktował je jak własne.


Eowina wyrosła na piękną i dzielną młodą kobietę. Nie pozwalała się wtłoczyć w schemat potulnej „kury domowej”.


Gdy cień z Mordoru nadciągnął nad Rohan, z niepokojem przyglądała się jak jej wuj ulega władzy Sarumana, korzystającego z usług Grimy Gadziego Języka. Niewiele jednak mogła zrobić, gdyż Gadzi Język śledził każdy jej krok. Eomer, który usiłował pomóc wujowi popadł w niełaskę i musiał oddalić się z Meduseld.

Po rozpadzie Drużyny jej część czyli Gandalf, Legolas, Gimli i Aragorn trafili do Edoras, stolicy Rohanu. Eowina, poznawszy Aragorna, zapałała do niego uczuciem. Ciężko stwierdzić czy była to prawdziwa miłość, czy tylko zauroczenie, powodowane rycerskością i potęgą Aragorna. Jednak przyszły król Gondoru nie mógł odwzajemnić tego uczucia, gdyż w jego sercu królowała Arwena Undomiel. Gdy Gandalf uwolnił Theodena z władzy Sarumana, wyszło na jaw, że Grima za zdradziecką służbę dla Sarumana miał dostać nagrodę, Eowinę, której od dawna pożądał.

Theoden, kiedy dowiedział się o nadciągającej armii orków zadecydował o ewakuacji ludności do Helmowego Jaru, ufortyfikowanej twierdzy, która już w przeszłości zapewniała schronienie Rohirrimom. Być może już wówczas w głowie Eowiny narodziła się myśl, aby wzorem mężczyzn chwycić za miecz i stanąć do walki przeciw siłom Ciemności. Jednakże w wygranej bitwie udziału nie wzięła.

Zwycięstwo pod Helmowym Jarem nie kończyło wojny z siłami Saurona. Aragorn, aby mieć szanse na zwycięstwo musiał wkroczyć na Ścieżkę Umarłych. Eowina usiłowała go odwieść od tej decyzji. Gdy Obieżyświat nie ustępował poprosiła o umożliwienie towarzyszenia jemu i Szarej Drużynie. Wówczas właśnie Aragorn dał jej do zrozumienia, że pozostawił swe serce w Rivendell. Eowina natomiast wyjawiła mu, że nie chce już dalej kryć się i bezczynnie patrzeć jak jej najbliżsi giną. Pragnie być równa mężczyznom, jako kobieta z rodu Eorla chce dopomóc swym mieczem w obronie kraju i zyskać sławę. W tej rozmowie padła też dość słynna kwestia, dotycząca największej obawy Eowiny. Przerażała ją klatka, zamknięcie, uniemożliwiające dokonanie czynów wielkich i przynoszących chwałę. Tu uwidacznia się wręcz obsesyjne dążenie Eowiny do zdobycia sławy i zapewnienia sobie pamięci u potomnych . Aragorn stanowczo odradzał wzięcie czynnego udziału w wojnie ale księżniczka nie zmieniła zdania.

Gdy Szara Drużyna wkroczyła na ścieżkę umarłych, w obozie Rohirrimów rozpoczął się przegląd wojsk. Król wezwał do siebie Merry’ego i zabronił mu wzięcia udziału w wojnie, swą decyzję motywując niewysokim wzrostem i brakiem sił hobbita. Potraktował go nieco lekceważąco. Eowina rozumiejąc rozgoryczenie niziołka, zapewne porównując jego sytuację do swojej pocieszyła go i uzbroiła. Wyjazd Eorlingów przyspieszyła czerwona strzała, alarmujący znak wzywający do chwycenia za broń. Eowina korzystając z zamieszania, przebrana za Dernhelma wmieszała się w szeregi wojsk Rohanu. Gdy król ponownie nie chciał wziąć ze sobą Meriadoka, to właśnie Dernhelm postanowił mu umożliwić stanięcie do walki, przemycając hobbita pod swym płaszczem.

Rohirrimowie przybyli na pola Pellennoru w decydującym momencie. W ferworze walki nie zauważyli, że ich król pozostał niemal zupełnie sam i został zaatakowany przez Wodza Nazgulów. W obronie konającego Theodena stanęli mały hobbit i Dernhelm, którego zbroja tak naprawdę skrywała Eowinę. Glorfindel niegdyś prorokował, że Czarnoksiężnik z Angmaru nie zginie z ręki męża a nawet nie z ręki człowieka. Tak też się stało, gdyż pokonali go kobieta wespół z hobbitem. Eowina zabiła skrzydlatego wierzchowca, lecz Czarny Jeździec uderzył w trzymaną przez nią w lewej ręce tarczę i strzaskał ją, uszkadzając jej również kończynę. Gdy zamierzał się do zadania śmiertelnego ciosu Merry zaszedł go od tyłu i ciął w nieosłonięte ścięgno pod kolanem. Wtedy Eowina ostatkiem sił pchnęła Wodza Nazguli mieczem, ku swemu zdziwieniu zabijając go. Theoden zmarł śmiercią godną potomka Eorla, na polu bitwy natomiast Eowina i Merry przypłacili swe zwycięstwo poważnymi obrażeniami. Początkowo Eomer, który odnalazł siostrę leżącą bez ducha myślał, że zginęła. Niosący ją kondukt żałobny napotkał Imrahil, książę Dol Amrothu, który stwierdził, że księżniczka jeszcze żyje, lecz potrzebuje lekarza. Eowina trafiła zatem do Domu Uzdrowień. Nie było wiadomo, czy uda się jej przeżyć. Przy pomocy ziół Athelas leczył ją sam Aragorn. Wtedy Eowina ocknęła się.

Długo przebywała w Domu Uzdrowień. Rany, które odniosła nie były jedynie urazami fizycznymi. Nie chciała jednak leżeć bezczynnie. Gdy tylko częściowo odzyskała siły zażądała spotkania z Namiestnikiem Minas Tirith. Chciała udać się z powrotem na pole bitwy, aby móc z honorem zginąć. Młody namiestnik Faramir, wzruszony jej smutkiem i oczarowany urodą wytłumaczył jej, iż śmierć może spotkać ich również w mieście, nie tylko w miejscu działań zbrojnych, zatem uświadomił ją, że ewentualny koniec ich świata może być bliski. Aby nie była samotna zaproponował jej swe towarzystwo i rozmowę. Ona początkowo je odrzuciła, twierdząc, iż nie potrzebuje kontaktów z żywymi ludźmi. Po kilku dniach jednakże dołączyła do spacerującego po ogrodzie Faramira. Wówczas Faramir, dość enigmatycznie zasugerował, iż zakochał się w niej. Eowina, nadal lecząc zranione serce, odrzucała jakąkolwiek możliwość powstania nowego uczucia.

Oboje bardzo obawiali się tego co przyniesie przyszłość. Nie wiedzieli czy ich świat zostanie zniszczony, czy może jednak dobro zatryumfuje. W głębi serca liczyli na to, że jednak ludziom uda się wygrać walkę z siłami zła. I wkrótce doszły do nich dobre wieści, dotyczące powodzenia misji Powiernika Pierścienia i zwycięstwa sił ludzi.

Po wspaniałym zwycięstwie Eomer wezwał Eowinę do swego obozu, lecz ona nie pojechała i została w Minas Tirith. Faramir otwarcie spytał się o pobudki, jakie nią kierowały. Czy chodziło o niechęć do spotkania ze Aragornem opromienionym glorią zwycięstwa, czy tez o pragnienie pozostanie przy nim, Namiestnik, który niedługo Namiestnikiem być przestanie i na pewno nie dorównuje królowi Elessarowi w zakresie władzy i poważania przez lud? Eowina stwierdziła, iż nie pragnie litości, a za to poczytywała miłość ofiarowywaną jej przez Faramira. Gdy ten wyjaśnił jej, iż to nie litość lecz prawdziwe uczucie, jej serce się odmieniło, lub tez po prostu ujrzała coś, czego wcześniej nie chciała zauważyć. Odrzuciła wygórowane ambicje, które dotąd nią kierowały. Stwierdziła, iż nie musi szukać glorii bohaterskich czynów i możliwości poniesienia śmierci w walce, gdyż znalazła coś o wiele ważniejszego. Coś, co było powodem do dalszego życia – prawdziwe uczucie. Zgodziła się na zamieszkanie w Ithilien, jako żona Faramira.

Zanim jednak tam wyruszyła postanowiła udać się z bratem do ojczyzny, aby mu pomóc w obowiązkach, oraz wziąć udział w ceremonii pogrzebowej Theodena, który traktował ją jak córkę. Na uczcie żałobnej, ku czci króla ogłoszono zaręczyny Faramira i Eowiny. Aragorn zaś pobłogosławił ich związek, życząc Eowinie szczęścia. Tak też zakończyły się perypetie bohaterskiej Księżniczki Ze Strzaskanym Ramieniem, Dziewiczego Rycerza, której odwaga była równa urodzie.

I żyli długo i szczęśliwie....

[/blok]


Autor: 75


Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce prywatności.

ZAMKNIJ
Polityka prywatności