Gildia Fantasy Społeczność twórców miłośników fantasy! Przyłącz się - publikuj prace rozkoszuj się zasobami fantasy. Fantastyka w najlepszym wydaniu!
.:Twój profil:.

Nie zalogowany:

Zaloguj

[ Przyłącz się! ]


.:Portal:.

.:Biblioteka:.

.:Rozrywka:.

.:Światy fantasy:.

.:Online:.

Osób na stronie :

Zalogowanych : 0

.:Statystyki:.

Odsłon: 32625238
Odwiedzeń: 14997030
Unikalnych: 13963634



----[ Reklama ]----


[Wstecz]

Akademia - Okrutna władczyni Madagaskaru - I miejsce w konkursie

rządów.
Była jednakże osobą umiejącą spoglądać dalej w przyszłość niż większość jej współplemieńców i na swój sposób obdarzona zdolnościami politycznymi. To właśnie tym względom należy prawdopodobnie przypisać niezwykle rzadki u Ranavalony akt łaski darowania życia jednej z córek Radamy. Dziewczyna ta wywodziła się bowiem z plemienia Sakalava, od niedawna dopiero podbitego (a i to nie całkowicie), silnego ludu zamieszkującego wschodnią cześć wyspy. Dzięki swojej decyzji pochlebiła tamtejszym kacykom i uśmierzyła ciągle wybuchające rozruchy.
Dnia 12 czerwca 1829 roku Ranavalona-Manjaka zstąpiła na święty kamień Merinów, co równoważyło się oficjalnej koronacji. Europejski strój, zgodny z najprzedniejszą francuską modą i wykonany na wzór cesarzowej Józefiny, kontrastował z miejscowymi dodatkami zębów krokodyla, piór, talizmanów i

Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki

fetyszów. Suknia i gorset skrywały nagie ciało królowej namaszczone krwią ofiarnego byka; w poprzek czoła kobiety biegła szara kreska wykonana ze świętej wody i pyłu grobów jej przodków. Niezaprzeczalny paradoks, który miał towarzyszyć Ranavalonie przez całe jej panowanie: nienawiść do obcych mocarstw i głęboka fascynacja, każąca małpować wszystko co francuskie, mieszając style, epoki, kolory bez ładu i składu z akcentami kultury Malgaszów. Madagaskar: dzika wyspa kontrastów i szalonej egzotyki, okrutnica skrywająca drapieżne ciało pod cywilizowanym płaszczykiem, wreszcie kokietka mamiąca i gubiąca europejskich zalotników przybrała postać Ranavalony.
Słowa, które wypowiedziała nowa królowa Madagaskaru można uznać za kwintesencje jej polityki (może z wyjątkiem części poświęconej ludowi, bo jego dobro pojmowała w bardzo subiektywny sposób):

„Niech nikt nie mówi: Ona jest słabą i nieuczoną kobietą, jak może władać tak wielkim państwem? Ja będę tu władać, dla dobra moich ludzi i sławy swojego imienia! Nie będę czcić innych bogów, oprócz bogów moich przodków. Ocean będzie granicą mego panowania i nie oddam nawet piędzi mojej ziemi!”

Początkowo młoda królowa deklarowała, że będzie kontynuować politykę swojego poprzednika. Były to jednak słowa nie znajdujące żadnego odzwierciedlenia, co szybko stało się jasne dla zachodnich potęg. Ranavalona zerwała wszystkie umowy z Koroną Brytyjską. Do chrześcijaństwa odnosiła się z wyraźną rezerwą. Początkowo wprawdzie tolerowała pracę misyjne, w końcu jednak zmusiła księży do opuszczenia Madagaskaru.
Monarchini szybko dała kolejne wyrazy bezlitosnego charakteru i upodobań do zadawania bólu i czerpania przyjemności z cierpienia innych. Stara próba wierności nazywana Tanguena i polegająca na podawaniu oskarżonemu trucizny i wróżenie z wymiotów była na porządku dziennym, a z czasem miała się jeszcze nasilić do niespotykanych dotychczas rozmiarów. Przywróciła dalej>>


Czytaj dalej strony: 1 2 3 4 5 6
lancan 2007-08-11

[Wstecz] [Strona główna]

Wasze Komentarze

2010-07-30 02:18:09 WOW(666) Brat G:


To byla reklama


Do tej pory nie dodano komentarzy.

[Wstecz] [Strona główna]
.:Szukaj:.

.:Gildia:.

.:RPG:.



.:TOPLISTY:.
Wejdź i głosuj!
Korzystanie z serwisu GMF oznacza akceptacje Polityki Prywatności.
© 2003-2007 polinfor.pl Tworzenie stron - Michał Możejko
Zabrania się kopiowania jakiejkolwiek części strony bez zgody autorów lub administratora portalu! Kontatk: mmx83@wp.pl