[Wstecz]Akademia - Potop, czyli jak dołożono NiemcomByć może część już domyśliło się, o czym zdecydowałem się napisać. Kiedy wybuchła druga wojna światowa Brytyjczycy zastanawiali się jak szybko można zwyciężyć wojnę. W końcu znany konstruktor wymyślił rozwiązanie. Co nim było? Było to po prostu bombardowanie tam. To wytrwałość konstruktora i wynalazcy oraz odwaga i umiejętności lotników umożliwiły zniszczenie niemieckich tam. Czy jednak rezultaty usprawiedliwiały wysokie straty poniesione wśród żołnierzy i cywili? Ocenicie sami, a ja tylko opowiem wam historię tego zdarzenia.
Musimy cofnąć się do okresu tuż przed wybuchem wojny, gdyż wtedy w Anglii pracował Barnes Wallis. Wynalazł on ciężkiego bombowca, który otrzymał nazwę Vickers Wellington. Stał się o wzorem w ówczesnym czasie. Pozostawał jednak istotny problem, jakim była skuteczność i właśnie tym zajął się ten genialny
Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki konstruktor. On pierwszy wpadł na właściwie oczywisty pomysł, iż ataki byłyby skuteczniejsze, gdyby skupiono się na celach o szczególnym znaczeniu. To on wybrał i zaproponował władzom zniszczenie zapor na rzekach w zagłębiu Ruhry. I rzeczywiście uznano to za genialne posunięcie. Pytacie o prawdopodobne rezultaty? Byłyby porażające! Dzięki uderzeniu w zapory na rzekach Eder, Moehne i Sorpe uwolniono by ponad sto milionów metrów sześciennych wody, która unicestwiłaby budynki, drogi i linie kolejowe w centrum przemysłowym Rzeszy! Fabryki i elektrownie wodne przy zaporach nie miałyby ujęć wodnych! Cały rejon pozostałby bez prądu! Oznaczałoby to przyśpieszenie końca wojny! Niemcy pozbawieni byliby sprzętu i wszystkich najważniejszych surowców. Miał to być cios, z którego Niemcy nie mogliby się już podnieść. Zapał był wielki, ale popsuły go pewne komplikacje…
Tama w Sorpe była konstrukcją ziemną z betonowymi rdzeniami. Pozostałe dwie były betonowe. Posiadane w tym okresie bomby nie były wstanie uszkodzić takich obiektów. Wallis szybko doszedł do wniosku, że nawet podwojenie masy nie pozwoliłoby na osiągnięcie celu. Sprawiło to poważny problem i już pogodzono się z niewykonalnością tego zadania, ale…
Tylko jeden człowiek był pewny, że znajdzie sposób na „niezniszczalną” tamę. Barnes Wallis. Przypomniał się mu w końcu czytany przez niego artykuł. Podobno nagle podskoczył z krzesła i zaczął biegać po Departamencie Badań i Rozwoju Lotnictwa w British Aircraft Corporatio Ltd. i krzyczeć: ”Już wiem! Wiem!”. Dopiero po chwili pracownikom udało się go zatrzymać i poprosić o wyjaśnienie. Otóż Wallis przypomniał sobie, że czytał kiedyś o betonowych palach pękających podczas wbijania w ziemię, a był to efekt działania fal uderzeniowych rozchodzących się wewnątrz betonu, odbijających się na końcach pala i nakładających na siebie. Wiedział już, że identycznie można by zniszczyć betonowe zapory pod wpływem fali uderzeniowej! dalej>> Czytaj dalej strony: 1 2 3 stormrage 2007-07-16 [Wstecz] [Strona główna]
 | Zobacz strony: 1 | 2010-09-09 12:15:26 WOW(666) Brat G:
To byla reklama
| 2007-07-17 13:37:08 Bard(1) venetta_vampire: To tak: o tym jeszcze nie słyszałam ze szczegółami, więc mnie zaciekawiło. Nie podoba m się końcówka, a mianowicie ten "Brytyjczyków dowódca". Nie lepiej by było brytyjski? Poza tym błędów nie zauważyłam, choć może zbyt szybko czytałam... Ogólnie dobre.
Pozdrawiam Venetta
| 2007-07-18 19:31:53 Młodszy strażnik(11) stormrage: Masz racje...mój błąd! Powinno być "brytyjski". Ciesze się, że praca ci się spodobała.
Pozdrawiam
| 2007-07-21 23:19:08 Weteran(7) dacepowolny: "Być może część już domyśliło się" - domyśliła - a całe to zdanie jest zupełnie niepotrzebne i trąci infantylizmem
"jak szybko można zwyciężyć wojnę" - błąd stylistyczny, zwyciężyć w wojnie to najbliższa poprawna forma
"Wynalazł on ciężkiego bombowca" - błąd odmiany przez przypadki, wynalazł ciężki bombowiec to właściwy przypadek
"on" - za dużo tych zaimków
"Tama w Sorpe była konstrukcją ziemną z betonowymi rdzeniami. Pozostałe dwie były betonowe. Posiadane w tym okresie bomby nie były wstanie uszkodzić takich obiektów" - obawiam się, że nie chodziło ci o to,że obu tych rodzajów tam nie można było uszkodzić - nie wiemy które są niezniszczalne
"wystarczyło zrzucić dziesięciotonowy pocisk o opływowym kształcie z wysokości dwunastu kilometrów! Mogła ona się wbić na czterdzieści metrów wgłąb i tam wybuchnąć" - pomyliłes rodzaj, chodzi przecież o pocisk, który mógłby się wbić... (a nie bomba, o której piszesz za chwilę)
"Zrozumiał, że należy znaleźć inne rozwiązanie i szybko zaczął go poszukiwać. I oczywiście znalazł go" - znalazł je
"Wyrwa w tamie Eder miała siedemdziesiąt na dwadzieścia dwa metry i przelało się przez nią sto pięćdziesiąt cztery metry sześcienne wody(!), a w Moehne miała dziurę wielkości szesnastu na dwadzieścia dwa metry i wydostało się przez nią sto szesnaście metrów sześcienny wody!" - fatalnie tym zdaniem kompromitujesz się doszczętnie, jak możesz popełniać tak straszliwy błąd? to chyba powinny byc wartości przelewające się na sekundę
"Wyrwa w tamie Eder miała siedemdziesiąt na dwadzieścia dwa metry i przelało się przez nią sto pięćdziesiąt cztery metry sześcienne wody(!), a w Moehne miała dziurę wielkości szesnastu na dwadzieścia dwa metry i wydostało się przez nią sto szesnaście metrów sześcienny wody!" - fatalnie kompromitujesz się tym zdaniem i pokazujesz, że bardzo słabo rozumiesz co piszesz, jeśli nie chodzi o 154 i 116 etrów sześciennych na sekunde to mamy jeszcze większy problem
"Jednak tak spektakularna akcja znacznie podniosła morale śród Brytyjczyków, Brytyjczyków dowódca(Guy Gibson) został odznaczony Krzyżem Wiktorii" - kolego takie błędy mogą mieć miejsce tylko w brudnopisie...
Dołożyłeś sobie niestety, czytaj zanim wyślesz...
| 2007-08-12 18:24:29 Młodszy strażnik(11) stormrage: No cóż....wybaczcie szereg błędów i obiecuje, że się poprawię!
| Zobacz strony: 1 | |
[Wstecz] [Strona główna]
|