Gildia Fantasy Społeczność twórców miłośników fantasy! Przyłącz się - publikuj prace rozkoszuj się zasobami fantasy. Fantastyka w najlepszym wydaniu!
.:Twój profil:.

Nie zalogowany:

Zaloguj

[ Przyłącz się! ]


.:Portal:.

.:Biblioteka:.

.:Rozrywka:.

.:Światy fantasy:.

.:Online:.

Osób na stronie : 1

Zalogowanych : 0

.:Statystyki:.

Odsłon: 32727364
Odwiedzeń: 14997129
Unikalnych: 13963760



----[ Reklama ]----


[Wstecz]

Akademia - Jak Polska będzie wolna, wówczas będziemy tańcowali i balowali, – czyli o życiu towarzyskim artystów w dwudziestoleciu międzywojennym

Centrum życia artystycznego i towarzyskiego odrodzonej Polski miała się stać Warszawa. Artyści, którzy w jakikolwiek sposób związali się w przyszłości z polską stolicą, zgodnie podkreślają jej piękno i niezaprzeczalny czar. Najlepiej obrazuje jej atmosferę Kazimierz Wierzyński w swoich wspomnieniach, kiedy to przepełniony zachwytem wyznaje: obijałem się od ulicy do ulicy, co krok unoszony fantastycznymi wydarzeniami. Należy zwrócić uwagę na fakt, iż nie tylko ludzie o artystycznej duszy potrafili docenić warszawski urok. Pewna nieznajoma osoba w taki sposób opisała swoje ukochane miasto przechadzającemu się po nim Ferdynandowi Goetlowi: (…) Warszawa ma wdzięk, ma życie. Warszawa ma sex appeal. Oczywiście takie pochlebne opinie nie powinny nam całkowicie zniekształcić jej rzeczywistego wyglądu. Stolica odrodzonej Polski miała swoje wady, do których zaliczyć trzeba

Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki

specyficzny zapach stajni, obecność szarych, ciemnych kamienic, czy po prostu bród uliczny. Wskazane słabostki, jak i wymienione wyżej opinie ówczesnych osób, wyraźnie pokazują, iż Warszawa okresu międzywojennego była miastem zarówno o baśniowej atmosferze jak i o zwykłych trudnościach dnia codziennego.
Wydarzenia roku 1918 zapewniły, jak się wówczas wszystkim wydawało upragniony, zdobyty po czterech latach wielkiej wojny, pokój. Społeczeństwo polskie zniewolone przez ponad 100 lat, nareszcie zrzuciło płaszcz Konrada i w pełni zaczęło korzystać z tego co dawała wolność, czyli miedzy innymi prawa do niezliczonych zabaw i uczt. Jednym z przejawów zachwytu Polaków nad nieograniczoną swobodą poczynań, było uczestnictwo w powstających inicjatywach towarzyskich. Spełniły się słowa powtarzane przez cały okres zaborów: Jak Polska będzie wolna, wówczas będziemy tańcowali i balowali. Radość wszystkich najlepiej oddawały projekty podejmowane przez ludzi kultury, którzy jak nikt inny wiedzieli jakie możliwości stoją otworem przed młodymi twórcami w niepodległym kraju. Najwybitniejsi przedstawiciele świata artystycznego i politycznego gromadzili się na wielogodzinne dysputy, tworząc tym samym tak bardzo oryginalny nastrój Warszawy okresu dwudziestolecia międzywojennego. Największą popularnością cieszyły się miejsca, w których swój czas spędzali młodzi malarze oraz pozostający z nimi w specyficznej symbiozie poeci, pragnący zaprezentować się społeczeństwu, jak i spędzić chwilę historycznego uniesienia w towarzystwie najbliższych sobie osób. Nastrój takich koleżeńskich spotkań, które były niejednokrotnie wyżej cenione od zagranicznych atrakcji, oddaje w jednym ze swoich wierszy Julian Tuwim:

Jest w tym Paryżu
Dużo krzyku i rozpusty,
I jest
„Exposition des Arts Décoratifs”,
A ja siedzę w knajpce w pobliżu
I piję aperitif,
Piąty czy szósty.

Konieczne w tym miejscu wydaje się podkreślenie faktu, iż nie tylko Polacy byli pogrążeni w euforii pierwszych lat powojennych. Francuzi, naród, który w wielkiej wojnie wycierpiał niezwykle wiele, w grudniu 1918 roku swoje szczęście z okazji zakończenia walk okazywali poprzez entuzjastyczne dalej>>


Czytaj dalej strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12
sharin 2008-11-03

[Wstecz] [Strona główna]

Wasze Komentarze

Zobacz strony: 1

2010-09-09 11:40:22 WOW(666) Brat G:


To byla reklama


2008-12-03 23:21:37 Biegły(10) sharin:

:D Strasznie się cieszę Suchy, że Ci się podobało i dziękuję, że znalazłeś czas aby zerknąć na moje wypociny. Mam nadzieję, że kolejne prace będą bardziej wciągające i bardziej przystępne, tzn. mniej w nich będzie naukowego języka. Przyznam się szczerze, że niniejsza praca powstała dość dawno temu i być może nie do końca do mnie dotarło, iż już nie muszę brzmieć naukowo ;)
Jeszcze raz dziękuję!
PS. Piosenka o Lwowie miała być w oryginale aby w jeszcze większym stopniu oddać ducha tamtych czasów ;)


Zobacz strony: 1


[Wstecz] [Strona główna]
.:Szukaj:.

.:Gildia:.

.:RPG:.



.:TOPLISTY:.
Wejdź i głosuj!
Korzystanie z serwisu GMF oznacza akceptacje Polityki Prywatności.
© 2003-2007 polinfor.pl Tworzenie stron - Michał Możejko
Zabrania się kopiowania jakiejkolwiek części strony bez zgody autorów lub administratora portalu! Kontatk: mmx83@wp.pl