Gry


[Gry]


SpellForce - Zakon Świtu

[blok]Zacznę od początku, gdyż tytuł tej bardzo dobrej gry może niczego nie mówić. Nie będę opowiadał dokładnie fabuły, bo w tą grę trzeba pograć by docenić piękno. Tak więc zapraszam do sklepów aby zakupić tą fantastyczną grę i wejść w niesamowity świat, pełen piękna, przygód, walki i czarów.
Grając po kolei, od początku, mamy jedną runę. Runę która w monumencie przywołuje robotników ludzkich. Kiedy otrzymają potrzebne surowce (podstawa drewno i kamień) mogą wybudować różne budynki. Bardzo potrzebne jest pożywienie dla nowych pracowników i żołnierzy. Tak więc budujemy chatę myśliwego, jeśli jest w pobliżu zwierzyna, lub domek rybaka. Taka sama rzecz jest w sześciu innych rasach, których znajdujemy runy. Są to:
- rasa Ludzi
- Elfów
- Krasnoludów
- Trolii
- Orków (z którymi cały czas walczymy, te troszkę inaczej wyglądają)
- i Mrocznych Elfów
Ja najbardziej lubię Elfy. Nie wiem dlaczego, ale wiem, że najbardziej mi przypadły do gustu i są bardzo silne. Bez najpiękniejszej rasy gra była by bardzo trudna. Jak na razie nie macie obrazu jak ta gra wygląda ale postaram sie to troszkę poprawić. Jednak powiem tyle ile musicie wiedzieć. Tak więc grę rozpoczynamy kiedy przywołuje nas jeden z najsilniejszych magów tamtej krainy. Jesteśmy runicznym bohaterem w którym pozostaje ostatnia nadzieja na pokonanie Mrocznego.
W grze, prócz runów ras, znajdujemy runy podobnych bohaterów jak my. By ich przywołać potrzebny jest monument, dzięki któremu ściągniemy herosów do świata w którym misja rozgrywa się. Przywołanie owych bohaterów odgrywa się tak samo jak przywoływany jest nasz awatar na samym początku gry.
Wybieramy płeć, wygląd naszego wirtualnego przedstawiciela i kim ma zostać. Czy Czarownikiem czarnej magii, czy białej, czy też jednym z wojowników (inne jeszcze są ale nazw nie znam). Naszą postać możemy, a raczej musimy, udoskonalać. Udoskonalamy atrybuty i zdolności. Podstawowymi są siła, zręczność, charyzma i inne (niestety nie pamiętam). Wszystkie są bardzo ważne prócz charyzmy.Nie mam pojęcia po co ta zdolność się pojawia. Nie dodawałem w ogóle punktów do niej a przeszedłem i tak, grę. Ta zdolność jest, według mnie, zbędna. Nie musimy jej dodawać. Tym bardziej kiedy nasz bohater musi być bardzo silny, wytrzymały i zręczny.
Prócz podstawowych zdolności, udoskonalamy poboczne. Dzięki którym możemy używać coraz to lepszych zbroi, mieczy, czarów i innej broni dystansowej. Rozwijamy się pod względem wybranego na początku przydziału.
Nasz awatar zakłada różne zbroje. Może dobywać przeróżnych mieczy, toporów i innych broni których używamy w zwarciu oraz łuki czy kusze. Do wyboru jest wiele niesamowitych, fantastycznych a zarazem bardzo silnych broni. Są i takie za których uderzeniem oręż czy też dystansowiec, używa czaru np. zapalenia czy zamrożenia. Miecze możemy trzymać w obu rękach, albo w lewej, albo w prawej. Jeśli chcemy, nasz awatar zabiera dwa miecze do dwóch rąk. Wtedy dobrze i szybko zadaje obrażenia przeciwnikom, jednak nie może się bronić do czego znakomicie nadaje się tarcza. Tarcza jest, moim zdaniem, bardzo potrzebna. Bez niej jak i bez dobrego pancerza, nasz awatar szybko ginie. Dobrze jest w takim razie zebrać doświadczenie i godne bohatera wyposażenie. Zakładamy oddzielnie tors do zbroi i spodnie. Na początku poszczególne części zbroi są ze skóry.
Fabuła gry jest świetnie zbudowana. Prócz zadań podstawowych, których wykonanie jest bardzo trudne ale i niezbędne do przejścia gry, możemy wykonać ciekawe misje poboczne. Dzięki nim otrzymujemy doświadczenie a czasami różne przedmioty. Czy to broń czy jeden ze zwojów magicznych. Niejednokrotnie jest tak, że za zadanie musimy przynieść składniki jak np. Kamienie Dusz by móc stworzyć broń czy coś innego. W przypadku Kamieni Dusz jeden z kowali w mieście tworzy oręż. Jest on niezwykły. Zaczarowany, niesamowicie silny i... piękny. Nie wiem jak innym ale mi się najbardziej podoba. Połyskuje czerwienią i błyska. Patrząc na owy miecz, widzę dusze zabitych zjaw oraz to jakie te dusze były. Czyli brak litości, strach, męki i cierpienia.
W grze doczynienia mamy z dziwnymi potworami, magami, smokami, bandytami, golemami, pająkami, trollami. Uff.... nie zapomniałem niczego? Ach, jeszcze żelaźni żołnierze i sam Mroczny. I z tym wszystkim zetrzeć ma się sam, jeden przywołaniec? Tak jak wcześniej wspomniałem ma on moc przywoływania za pomocą runów.Mówiąc krótko...
W rasie ludzkiej tworzymy armię z kapłanów, łuczników, kuszników, wojowników, i silnych paladynów. Możemy również stworzyć tytana. U ludzi jest to człowiek na gryfie. Słabiutki w porównaniu z innymi jego pokroju. Szczerze to nawet na niego złota nie wydawałem. Raz na próbę sprawdzałem.
Rasę Elfów tworzą same piękne kobiety-elfy. W armii również powinien znaleźć się mag i uzdrowiciel. Są też łuczniczki, które po ulepszeniu jednej z budowli strzelają lodowymi pociskami które na chwilę zamrażają. Walkę w zwarciu pełnią strażniczki. Tytanem u Elfów jest wielki, i potężny Ent. Chodzące drzewo jest bardzo silne i wytrzymałe.
Krasnoludy to silni wojowie. W ich szeregach znajdziemy postacie rzucające toporami i kamieniami. Najsilniejsi są Taran i gigant (tytan). W rasie krasnoludów jest to wielki Golem z jedną ręk... jedną górną kończyną w kształcie olbrzymiego młota kowalskiego.
Moja pamięć niestety mnie zawiodła. Chce pokazać wam wszystkim mój obraz tej cudownej gry, tak więc nie odbiegam do szukania informacji. Muszę przyznać, że nie znam dokładnie następnych ras. Przelotowo pamiętam obraz połączenia człowieka z pająkiem, który jest gigantem. Jakiej rasy to już nie wiem. Wiem na pewno, że Trole zadają poważne obrażenia. Jest to rasa, tak jak Orkowie, z którą walczymy a potem mamy jej runę.
Na swej drodze napotkamy też duchy. Znajdziemy taką krainę w której żyją tylko istoty umarłe. Nekromancja. Zetrzemy się z siorbaczami, zombie, zjawami, kościakami i masa innych strasznych istot.
Oto mój obraz tej jakże dobrej gry. Spotkacie tu wszystko co znajduje się w świecie fantastyki. Magia, Wielkie Bitwy, magiczne przedmioty. Sami dobrze wiecie...

I dotykając zimnego, porysowanego hełmu poczuł wilgoć. Opadając na kolana spojrzał na swą rękę która wcześniej spoczęła na głowie. Pomrugując zobaczył czerwoną ciecz na rękawicy swej zbroi. Zadrżał i upadł. Nim krew zalała oczy, na szarej, zimnej posadzce zobaczył nogi zakryte szatą i tors w kolczudze. Śmiech jego wroga obił się głucho o ściany lekko oświetlonego korytarza.[/blok]


Autor: 4632


Nasz serwis wykorzystuje pliki cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich zapis lub wykorzystanie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce prywatności.

ZAMKNIJ
Polityka prywatności