Warning: include() [function.include]: SAFE MODE Restriction in effect. The script whose uid is 99 is not allowed to access /home2/fantasy/public_html/li/orn2/1fb313b24e0d7e171f3c289787349723-sys.php owned by uid 825 in /home/fantasy/public_html/html_format.php on line 213
Warning: include(/home2/fantasy/public_html/li/orn2/1fb313b24e0d7e171f3c289787349723-sys.php) [function.include]: failed to open stream: Success in /home/fantasy/public_html/html_format.php on line 213
[Wstecz]Gildianie - Między nami Gildianami - czyli dzień z życia telewidzaPełen entuzjazmu, z samego rana, zasiadłem przed telewizorem. Mając nowy dekoder firmy Herkules, prywatnej stacji NyH Wytrwam, mogłem obiecać sobie coś więcej niż oferowały państwowe programy. Upewniwszy się jeszcze, że Wilczyca wyszła już z domu i nic nie przeszkodzi spędzić najbliższe chwile w błogim nieróbstwie, czym prędzej włączyłem sprzęt. Na ekranie ukazał się natychmiast aniołek, z widocznymi w tle numerami kont, z których pomocą można było zasilić jeden ze zbożnych celów. Osobiście byłem sceptycznie nastawiony i wątpiłem, czy telewizyjny magnat istotnie przekazuje fundusze na „szczepienie Driad przeciw wściekliźnie” - której to nabawiały się od wiewiórek – „integracyjny program dla elfów” czy „depilacje krasnoludzkich kobiet”. Wszyscy natomiast wiedzieli, że Anioł spotyka się z pewną Czarownicą Federalną, a jej towarzystwo do
Reklamy na stronie Gildii Miłośników Fantastyki tanich nie należało.
Postanowiłem wykorzystać resztę pozostałego czasu, podczas którego będą przewijać się kolejne numery bankowych kont ( co ciekawe, sporo znajdowało się na Kajmanach), na zrobienie śniadania. Akurat gdy wróciłem z przygotowaną tacą, na której piętrzyło się wszystko, co można było zrobić na szybko i „odczepnego”, aniołek zniknął, udostępniając cały pakiet kanałów. Zasiadłem wygodnie na kanapie i z przyzwyczajenia – wszak teraz było już w czym wybierać – wcisnąłem numer jeden.
Oczywiście transmitowano obrady sejmu. Tyrada była burzliwa, o czym dobitnie świadczyły, co rusz wydobywające się z paszczy Smoczycy, jęzory ognia. Widząc kulących się z przerażenia senatorów mających pecha zasiadać najbliżej mównicy, a wśród nich nieszczęsną postać Czarnego Kocura o osmolonym futerku, pierwszy bodaj raz podziękowałem losowi za to, że jestem tylko zwykłym, szarym członkiem Gildii. Nie dziwiła mnie złość Pani Premier, zważywszy na ostatnią aferę, którą rozpętał jeden z posłów. I pomyśleć, że wszystko zaczęło się tak niewinnie. „Przychodzi Wampir do Świstaka” i powstała niezła draka... Otóż Wampir ten, rzekomo pod wpływem alkoholu, udał się do dziennikarza i w zamian za dwie tony cukru, obiecywał liczne profity w imieniu tajemniczej Grupy Trzymającej Władzę. Świstak świsnął i sprawa ujrzała światło dzienne. Cała Gildia zastygła w zdumieniu, nie mogąc uwierzyć, że podobna grupa mogłaby w rzeczywistości istnieć i spekulując, kto miałby stać na jej czele. Miałem co do tego pewne przypuszczenia, z których niemądrze zwierzyłem się kiedyś publicznie i teraz dręczyły mnie obawy, czy aby którejś nocy nie rozlegnie się nagłe walenie do drzwi i nie zostanę „poproszony” na rozmowę do Smoczycy... Tak, tak, w Gildii człowiek nie zna dnia ani godziny. Chcąc odgonić od siebie czarne myśli, wcisnąłem dwójkę.
dalej>> Czytaj dalej strony: 1 2 3 4 5 6 lancan 2006-11-05 [Wstecz] [Strona główna]
 | | 2010-07-30 02:12:38 WOW(666) Brat G:
To byla reklama Do tej pory nie dodano komentarzy. | |
[Wstecz] [Strona główna]
|